Ogródek

ogródekPodobno do tego, żeby bawić się w ziemi – trzeba dojrzeć. I ja właśnie dojrzałam i postanowiłam na tym swoim małym podwórku urządzić sobie ogródek. Bo najlepsze co możemy jeść -to warzywa z wiadomego pochodzenia, które są w 100% ekologiczne. Bez pryskania, na naturalnych nawozach (czytaj: gnojówce), a do tego podobno jak sam zasiejesz i zbierzesz – to smakuje jeszcze lepiej.

Nigdy nie lubiłam bawić się w ziemi i patrząc na moją mamę czy znajomych – zawsze mówiłam, że ja się do tego nie nadaję. Ale jak widać – przysłowie o dojrzewaniu ma w sobie ziarnko prawdy – i nawet ja zaczęłam uprawiać ziemię;) Rzeczywiście przynosi to frajdę – jak widzisz jak warzywa rosną i co dziennie trochę większe są.  A zjedzenie pierwszej rzodkiewki prosto z ziemi – bezcenne. Już nie mogę się doczekać, jak dojrzeją truskawki i będę mogła jeść je prosto z krzaczka…. No i bób. Bobu też oczekuję z wielką niecierpliwością;-)))